Archiwum Tag'ów: TVN24

Nie da się ukryć, dzisiaj w Warszawie było gorąco. Nie tyle z powodu temperatury, co tak zwanych (przez media) zamieszek pod KDT (Kupieckie Domy Towarowe, zlokalizowane na Placu Defilad). Ogólnie chodziło o to, że odbyła się tam egzekucja komornicza. Tym razem komornik nie poszedł z policją (choć też była) ale z ochroniarzami wynajętymi z jednej z agencji ochrony osób i mienia.

UWAGA: to tylko początek wpisu, całość na moim nowym blogu – Zamieszki pod KDT i minister.

Nie czytuję wiadomości z portalu Interia, a jak się do czegoś czepiam, to zazwyczaj pochodzi to z TVN24. Nie oznacza to, że nie lubię tej telewizji (choć parę przykrych rzeczy potrafiłbym powiedzieć, np. skrajna nieodpowiedzialność w szerzeniu paniki na temat świńskiej grypy) – po prostu ją najczęściej oglądam i czytuję w Internecie. Jednakowoż dzisiaj padło na Interię, przypadkiem.

Komentarze, wydarzenia, opinie, nauka, ciekawostki – reszta wpisu na nowym blogu Seks w głowie.

Według ministra Andrzeja Czumy, język jakim posłużył się jego syn na określenie blogerki Kataryny (cytat za TVN24: “s…synami” lub “wrednymi babsztylami”), to język łagodny. Oczywiście jak na standardy Internetu. Wulgarny, uliczny i w dodatku anonimowy język…

Reszta wpisu na moim nowym blogu – Polityka, komentarze, wydarzenia – wpis Łagodny język Czumy.

Kościół katolicki w Hiszpanii twierdzi, iż sprzedaż pigułki “dzień po” jest techniką aborcyjną a jej zastosowanie – przestępstwem. To, że tak twierdzi kościół katolicki, mnie nie dziwi. Bo zapewne mówi to specjalnie, doskonale orientując się w sposobie działania takiej pigułki. To, że dziennikarze (znowu nie wiem – moje źródło to TVN24, a tam podanym źródłem jest PAP) nazywają tą pigułkę wczesnoporonną woła o pomstę do nieba. Dokładny cytat to “Pigułka wczesnoporonna, którą dopuścił do wolnej sprzedaży hiszpański rząd [...]“.

Resztę wpisu znajdziesz na moim nowym blogu – Komentarze, Nauka, Wydarzenia, Ciekawostki – wpis Pigułka dziennikarska.

Komedia policji, czy może komenda pomyłki? Ciężko powiedzieć…

Przeszło rok temu, w lutym 2008 roku, do drzwi Piotra D. zapukała niespodzianka w postaci antyterrorystów. Pukanie to zresztą eufemizm, notatka prasowa wspomina o waleniu w drzwi. Piotr D., w bokserkach i podkoszulku, podszedł do drzwi i je otworzył. Była godzina szósta rano.

Reszta wpisu na moim nowym blogu – Komentarze, wydarzenia, opinie, nauka, ciekawostki – zobacz Komedia Policji.